![]() |
Portal poświęcony wymianie myśli o świecie |
||||
|
Warto przeczytać
Warto zobaczyć |
|
Zapraszam do odwiedzenia Archiwum Maszkarona - portalu zaprojektowanego z myślą o ciekawej dyskusji o tym co dzieje się wokół nas. Wrzesień 2010 (Powrót do strony głównej) 29 września 2010 Na całym świecie pisanie listów do polityków i innych dygnitarzy przyjęte jest jako naturalna i oczywista forma wywierania presji w celu osiągnięcia określonych celów. Zwykli ludzie piszą do posłów i ministrów, organizacje pozarządowe podejmują szeroko zakrojone kampanie korespondencyjne lobbując w swoich sprawach, korespondują ze sobą politycy. Gdy jednak lider polskiej opozycji, były premier rządu, wysyła swoje przesłanie do szerokiego grona wpływowych polityków i urzędników państwowych, wywołuje to gwałtowne oburzenie wszystkich pozostałych partii w Polsce i dużej części społeczeństwa. Dlaczego tak jest? Jakie sprawy porusza w swym tekście Jarosław Kaczyński, że wywołują one tak nadpobudliwą reakcję rządzących partii oraz frakcji lewicowych? Warto zapoznać się z treścią listu Kaczyńskiego, aby wiedzieć jakie sprawy są solą w oku mających w Polsce monopol na rację. 28 września 2010 Polecając piosenkę Jana Pietrzaka z 1982 roku, współczuję ludziom zaciekle broniącym PO, nierozumiejącym (?) co się dzieje na świecie i w Polsce. Od czasu 'upadku' komunizmu, rzeczywiście wiele się w Polsce zmieniło. Jedną z zasadniczych zmian jest to, że w czasach PRLu większość społeczeństwa zdawała sobie sprawę ze złego stanu rzeczy, ograniczenia swobód obywatelskich oraz suwerenności państwa. Dożyliśmy czasów, gdy większość społeczeństwa popiera rząd ograniczający suwerenność państwa. Jest to fenomen na skalę światową. Szkoda, że wśród tych wszystkich zmian jedno się w Polsce przez 20 lat nie zmieniło: mentalność, która nadal jest mentalnością Homo sovieticusa. A więc pogarda dla patriotyzmu, niezrozumienie racji stanu, postawa antypaństwowa i chęć zwalczania tradycji polskiej inteligencji. W takich warunkach zbudowanie kraju nowoczesnego jest chyba niemożliwe. Zmieniając temat - Leszek Balcerowicz kontynuuje swoją, niewygodną dla rządu krucjatę. Tym razem zainstalował w Warszawie licznik długu publicznego. Do osób, które odsunęły się od ekipy rządzącej dołączyli
dziś
Ryszard Bugaj i Zofia Romaszewska. 22 września 2010 Dobrze, że podejmowane są próby dyskusji o znaczeniu suwerenności. Szkoda, że dyskusja ta ogranicza się do kilku odważnych publicystów z rzadka podejmujących temat. Lepsze jednak to niż nic. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę jakość artykułu Wildsteina - prawdopodobnie jednego z najlepszych esejów na ten temat jakie kiedykolwiek czytałem. Czyżby artykuł ten przeszedł bez echa? Co jest dla nas ważniejsze od suwerenności? 20 września 2010 Leszek Balcerowicz był ikoną ekipy Donalda Tuska, symbolem jej fachowości i europejskości, uosobieniem postępu. Przeciwnicy Balcerowicza kojarzeni byli z "moherowym ciemnogrodem". Wielu uważa, że to właśnie poprzez powoływanie się na Balcerowicza w debatach wyborczych w czasie wyborów prezydenckich w 2005, Tusk przegrał z Kaczyńskim. I oto sensacja - dziś Balcerowicz ostro skrytykował rząd Tuska. Według Balcerowicza "Jawny nacisk na prezes instytucji, która dla dobra obywateli powinna być w pełni niezależna od woli polityków, jest naruszeniem zasad nowoczesnej praworządności". Tymi słowami Balcerowicz skrytykował decyzję rządu o kupnie Energi przez Polską Grupę Energetyczną (PGE), co doprowadzi do monopolizacji rynku energetycznego w Kraju. Balcerowicz podkreśla, że "Minister Skarbu Państwa, wbrew wielokrotnym protestom prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zdecydował, że PGE kupi Energę". Przed paroma dniami inna słynna postać, jaką jest dominikanin o. Maciej Zięba, określił Polskę mianem kraju partyjniackiego i zarzucił Gazecie Wyborczej "przygotowywanie kampanii prasowej skierowanej albo przeciwko mnie, albo przeciw ECS". Ciekawy artykuł Anny Fotygi, byłej Minister Spraw Zagranicznych obnaża kolejne słabości rządu PO. Ciekawe kto
jeszcze musi wyrazić publicznie złe zdanie o ekipie PO rządzącej Polską
by ta straciła poparcie wyborców. Siła manipulacji i zniewalania umysłów
jest doprawdy imponująca. 3 września 2010 Ukazał się wywiad z Witoldem Waszczykowskim, byłym wiceministrem spraw zagranicznych oraz zastępcą szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Nie pamiętam kiedy czytałem równie merytoryczną dyskusję na temat polskiej polityki zagranicznej, jej potrzebach, celach i wadach. Wydawało by się, że osoba potrafiąca tak doskonale zanalizować polską politykę zagraniczną, powinna być naturalnym kandydatem na stanowisko ministra w tym kluczowym resorcie. Okazuje się jednak, że w ministerstwie ekspertów o takiej wiedzy nie chcą i są oni zwlaniani z pracy. Czy zatem można sądzić, że w MSZ pracują lepsi od Waszczykowskiego fachowcy? Obserwując bierność rządu w polityce zaganicznej skupionej tylko i wyłącznie na niekńczącym się poprawianiu stosunków z Rosją, można mieć co do tego poważne wątpliwości.
|
Orzeł czy papuga? Cały Nasz Navajo lady goes to Krakow Archiwum Linki
>
Niezalezna
|
|
| Zapraszam
do udziału w dyskusji |
|||||
| copyright
©Maszkaron 2010 |
|||||